Strona główna serwisu  
Czwartek 09-09-2010

Aldony, Jakuba

TYTUŁ

Xymena Zaniewska

...getry dla kaczora

 

Xymena Zaniewska

Przez blisko 25 la była odpowiedzialna za scenografię w telewizji. W latach 70. zaczęła samodzielnie produkować konfekcję. Pierwszy pokaz mody ubrań jej projektu odbył się w Berlinie Zachodnim, w tym samym dniu i godzinie, co rejestracja „Solidarności”.

Twierdzi, że gdy ma zbyt szalone pomysły, mąż, Mariusz Chwedczuk, potrafi wylać na nią przysłowiowy kubeł zimnej wody.

Skończyła architekturę na Politechnice Warszawskiej. Jest prezesem fundacji „Panda”, działającej przy warszawskim zoo. Od 10 lat walczy przeciwko okrutnej ustawie o tuczu gęsi.

Podczas pobytu za granicą, na ważnym spotkaniu teatralnym, wywołano ją do telefonu. – Dzwoniła sąsiadka. Okazało się, że moja ukochana sroka uciekła z amantem. Natychmiast byłam gotowa do powrotu – opowiada znana projektantka mody Xymena Zaniewska.  – Rozumiem, sprawa rodzinna – pokiwał głową, ze zrozumieniem, towarzyszący jej w podróży Adam Hanuszkiewicz.

W jej warszawskim domu, otoczonym zielenią, gdzie jednocześnie znajduje się firma „Xymena”, swoje miejsce znalazło wiele ptaków. Samych szpaków jest w ogrodzie koło 100. Nie brakuje srok i wróbli. – Dziennie z karmnika znika około 2,5 kilograma białego sera.

Podobna ptasia gromada znajduje się w wiejskim domu pani Xymeny – Wyliczyłam kiedyś, że rocznie ptaki zjadają prawie 200 kilogramów pestek słonecznika. Dlatego pracownicy w mojej firmie żartują sobie: „Jeśli tylko zarobimy na utrzymanie ptaków to i dla nas starczy” – mówi projektantka.

Choć kocha wszystkie zwierzęta, ma swoich pupili. Mają one swój dom, basen, sypialnię. Są traktowane jak prawdziwe damy. Mowa o .... kaczkach i gęsiach. Szczególnymi względami cieszy się Kulawy. – Mimo sparaliżowanej nogi ma ogromny apetyt, kocha się kąpać. Z powodu reumatyzmu nie może pluskać się z innymi kaczorami w basenie, wobec tego latem zawsze jest kąpany w wannie. Wtedy szaleje ze szczęścia, chlapie się, cieszy życiem. Zimą nosi specjalne getry.

9 gęsi i 12 kaczek pani Xymeny mieszka w luksusowych warunkach. Każdy ptak ma swoje imię. W tygodniu krzykliwą gromadką zajmuje się sąsiadka. – Mało tego. Mam do spółki z sąsiadem 7 psów, przez niego przygarniętych.

Los zwierząt jest jej bardzo bliski. – Zrobiliśmy światu koszmarne świństwo. Wszystkie żywe stworzenia spychamy na bok. Wycinamy lasy, zatruwamy wody. Kolejna zbrodnia to hodowanie przez człowieka zwierząt tak jak by były żywymi puszkami konserw – mówi pani Xymena – 40 centymetrów kw. do życia powinna mieć ustawowo kura. To jest maleńki kawałek ziemi. W Polsce na takim  skrawku są przeciętnie cztery ptaki. Przerażone duszą się, zadziobują na śmierć. To jest upiorne. Zwierzęta karmione przez człowieka przywiązują się do niego. Ufają ludziom, a my je często skazujemy na straszliwą śmierć czy poniewierkę. 

Syn pani Xymeny ma taki sam stosunek do zwierząt jak mama. – Kiedy był mały znalazł położona przeze mnie pułapkę na myszy. Przyniósł ją i powiedział, że nie chce mieć matki, która morduje myszy. Do dziś, choć sam łapie myszy, wypuszcza je zawsze na pole.

9-letnia wnuczka, Zosia, bardzo poważnie potraktowała propozycję utrzymywania w warszawskim zoo pięknego ptaka, bąka. Przemyślała sprawę i zdecydowała się oddawać swoje kieszonkowe, 30 złotych, na utrzymanie pupila.

Projektantka opiekując się zwierzętami nie zapomina o swojej drugiej pasji – modzie. Jej zdaniem Polki są jednymi z najlepiej ubranych kobiet w Europie. – Świetnie ubierały się zwłaszcza w czasach, kiedy nic nie można było dostać w sklepach. Modne były wówczas pantofelki nazywane balerinami. Spód jak tenisówka, góra odkryta. Dziewczyny obcinały wierzch tenisówki, farbowały i obszywały but tasiemką – wspomina dawne czasy Xymena Zaniewska.





 

 
 
     





 O nas          Prawa Autorskie         Reklama w Vipnews.pl         Powiadom nas o wydarzeniu       Oferta promocji dla firm

(c) 2000-2003 by Vipnews.pl Sp. z o.o.