Strona główna serwisu  
Czwartek 09-09-2010

Aldony, Jakuba

New Page 1

Podeszła
do mnie kobieta i obiecała, że zrobi ze mnie super dziewczynę...



Co roku kilka tysięcy dziewczyn - w wieku od 14 do 24 lat - bierze udział w eliminacjach do konkursu Miss Polski i Miss Polski Nastolatek. Przez gęste sito kolejnych etapów przechodzi zaledwie kilkadziesiąt. W roku 2000 o koronę walczyły w finale 33 dorosłe dziewczyny i 29 nastolatek. Przedtem jednak, przez 10 dni, w Chorwacji przygotowywały się do występu...


Dni spędzone na chorwackiej wyspie Rab upłynęły dziewczynom na ciężkiej pracy. Pobudka była już o 7 rano. Szybkie śniadanie. Potem, przez większość dnia, finalistki ćwiczyły układy choreograficzne. Pracowały przed kamerami i fotoreporterami. Tak powstało kilka reportaży telewizyjnych, odbyły się sesje fotograficzne do kalendarzy. Ponieważ kandydatek było kilkadziesiąt, prawie codziennie zdarzały się nawet 8-9 godzinne opóźnienia. Dziewczyny - wszystkie w wieczorowych sukniach i pełnym makijażu - od rana czekały w hotelowym barze na swoje sesje.

Nieoceniony okazał się Janusz Józefowicz, choreograf całego przedsięwzięcia. Przez cały czas czuwał nad przebiegiem prac. Z sali, gdzie odbywały się sesje fotograficzne, do późnych godzin nocnych słychać było donośny głos twórcy "Metra": - Przedstaw się. Numer. Proszę bliżej aparatu. Przekrzyw główkę. Opuść oczki. Ciach i pięknie. Możesz iść do łóżeczka. Następna proszę. Skręć się na osi w prawo. Powolutku odwracaj się. Jeszcze raz. Szerzej uśmiech. O kurczę... właśnie tak. Nie, teraz za bardzo z profilu. Pokaż, jak jesteś niegrzeczna. Dobra, mamy to. Teraz bądź poważna. Smutna. Popozuj nam trochę. 
Jak zostać miss?

Jeśli chcesz wziąć udział w konkursie Miss Polski 2001 lub Miss Polski Nastolatek 2001, zgłoś się do przedstawiciela Misslandu (wyłączny organizator konkursu) znajdującego się najbliżej twojego miejsca zamieszkania:

* Miss Warszawy 
Lech Daniłowicz - Missland
00-746 Warszawa, ul. Sułkowicka 2
tel./0 22/ 840 5312 lub 840 5312

* Miss Wybrzeża
Daniel Zaworski - Agencja Reklamy i Modelek POL-ART
80-335 Gdańsk, ul. Czyżewskiego 38/208
tel./0 58/ 552 0132 lub 552 0137

* Miss Ziemi Elbląskiej
Adam Brinkiewicz - Agencja Reklamowa Lider
82-300 Elbląg, ul. Hetmańska 24
tel./0 55/ 641 6061 lub 641 6062

* Miss Ziemi Warmińsko-Mazurskiej
Elżbieta Szostek - Atut
10-315 Olsztyn, ul. Paderewskiego 3/9
tel./0 89/ 527 3634 lub 513 6234

* Miss Ziemi Podlaskiej
Sylwia Sawicka - PPHU SAS
16-010 Wasilków, ul. Żwirowa 28
tel./0 85/ 718 5153 lub 718 5153 

* Miss Ziemi Kujawsko-Pomorskiej
Ryszard Moczadło - Music Shop
85-443 Bydgoszcz, ul. Wielorybia 109/3
tel./0 52/ 345 7096 lub 345 7096 

* Miss Ziemi Toruńskiej
Ryszard Moczadło - Music Shop
85-443 Bydgoszcz, ul. Wielorybia 109/3
tel. /0 52/ 345 7096 lub 345 7096

* Miss Pogranicza 
Jerzy Zajączkowski - Modus Art.
66-400 Gorzów, ul. Kombatantów 34
tel./0 95/ 736 8038 lub 736 8038

* Miss Ziemi Lubuskiej 
Daniel Szymanowski - Stowarzyszenia Pro Publico Bono
63-400 Zielona Góra, ul. Wojska Polskiego 67
tel./0 68/ 326 3520 

* Miss Wielkopolski 
Dariusz Jezierski - Fashion Models
61-255 Poznań, os. Tysiąclecia 30
tel./0 61/ 876 0375 lub 876 0375

* Miss Ziemi Łódzkiej 
Andrzej Grabowski - Agencja Artystyczno Reklamowa PUNKT
98-200 Sieradz, ul. Jana Pawła II 15
tel./0 43/ 827 3709 lub 822 8196



Na finalistki konkursu czekają:

* kontrakty w agencjach mody w Paryżu
* cenne nagrody - samochody, komputery, sprzęt RTV i AGD, wycieczki w najciekawsze zakątki świata, najpiękniejsze kolekcje uznanych projektantów
* dwa tygodnie na zgrupowaniu w Chorwacji
* 25 konkursów międzynarodowych na wszystkich kontynentach 


Finał konkursu Miss Polski 2001 i Miss Polski Nastolatek 2001 odbędzie się 16 listopada, więc jeśli marzysz o koronie, już dziś skontaktuj się z Misslandem:
ul. Sułkowicka 2
00-746 Warszawa
tel./0 22/ 840 5312 lub 840 5312
Dziewczyny szalały za znakomitym i przystojnym choreografem. - Starał się pracować z nami jak z prawdziwymi aktorkami. A wrażenia? Wszystkie zwariowałyśmy na jego punkcie. Gdy kręciłyśmy reklamówki twarzy, los chciał, że mnie jako jedynej wyłączyła się kamera. W nocy słyszę pukanie do drzwi i głos, który oznajmia, że rano trzeba będzie zrobić powtórkę. Wstałam skoro świt i czekam. Nagle wchodzi elegancko ubrany Józefowicz. Patrzę na niego i mówię, że to chyba jakieś przeznaczenie. Uśmiechnął się i powiedział coś swoim seksownym głosem. Po nakręceniu reklamówki poprosiłam go o wspólne zdjęcie. Potem jeszcze przez kilka godzin czułam zapach jego perfum. Ten facet robi niesamowite wrażenie - opowiada 17-letnia Kasia. 

Józefowicz starał się "oswoić" dziewczyny, przełamać ich stres, pokazać z najlepszej strony. Ponieważ czas gonił, a kandydatek było kilkadziesiąt - każdej z osobna mógł poświęcić nie więcej niż kilkanaście minut. - Lubię pracować z tak zwanymi amatorami. Takie osoby podchodzą do pracy bardzo poważnie, starają się. Wkładają w to więcej czasu i energii - wspomina Janusz Józefowicz.
Sam jest ojcem 20-letniej córki. Twierdzi jednak, że nie pchałby jej na siłę na taki konkurs. - Dzisiejsze dziewczyny są przebojowe. Wiele z nich zdradziło mi, że to zauroczeni córką tatusiowie, zgłosili je do konkursu. Cieszy mnie, że minęły czasy, gdy finalistki nie potrafiły powiedzieć jednego zdania poprawnie. 

Na wyspie Rab trwały poszukiwania dziewczyny wręcz idealnej, nieskazitelnej. - Czym jest piękno? Człowiek jest piękny. Zawód, który wykonuję, polega na wydobywaniu piękna z ciał tancerzy. Wspólnie walczymy z nieznośną siłą grawitacji i symetrycznością ludzkiego ciała. Sztuka jest funkcją piękna. Piękno może też mieć charakter mistyczny czy wręcz religijny. Osobiste przeżycie tego rodzaju wiążę z prostym, wiejskim krajobrazem, który wydał mi się tak cudowny, że mocniej uwierzyłem w Boga. Dzieci są piękne - nie potrafią kłamać i szczerze dziwią się najprostszym sprawom. Kobiety są piękne. Dla wielu poetów ich muzy były ideałem piękna. Nie interesuje mnie, czy wygra blondynka czy brunetka. Taki podział jest bez sensu. Ważniejsza jest chemia - suma pogody, zapachu, wiatru, stroju, spojrzenia... tysiące rzeczy - mówi Józefowicz.


O godzinie 18, podczas obiadu, zmęczone i głodne dziewczyny uzupełniały stracone kalorie. Większość zjadała stosy frytek i kotletów - bez obawy, że przytyje. Do mniejszości należały te, które starały się odżywiać tylko surówkami. Część z nich wykazała się naprawdę silną wolą i od wyborów regionalnych schudła nawet o kilkanaście kilogramów.
Nawet w stołówce bez przerwy dzwoniły telefony komórkowe. Rzadziej od rodziców - częściej od zazdrosnych chłopaków. Jeden z nich - aby sprawdzić, czy dziewczyna jest faktycznie w hotelu, a nie na dyskotece - kazał jej przejść do pokoju i puścić wodę w łazience. 

Po posiłku zaczynały się kolejne zajęcia. 
O godz. 23 miasteczko zaczynało rozbrzmiewać muzyką płynącą z licznych dyskotek. Kandydatki odziane w krótkie spódniczki, skąpe bluzki i buty na wysokich obcasach były atrakcją wyspy. Najczęściej nie zdawały sobie sprawy ze swojego wyzywającego wyglądu. Wiele z nich nieświadomie prowokowało mężczyzn do wulgarnych zaczepek. Przeszkodą - aby wybrnąć z kłopotliwej sytuacji - była nie tylko bariera językowa, ale i młody wiek. Dziewczyny nie wiedziały, jak się mają zachować. Czuły się zagubione i wystraszone. Co na to organizatorzy konkursu? - Trudno nam ubierać dziewczyny, gdy sami rodzice kupili im takie, a nie inne stroje.

W hotelu dziewczyny pojawiały się około drugiej w nocy. Kilka godzin snu i znów pobudka. Jeśli w ciągu dnia znalazła się wolna chwila, szły na plażę. Tam nie tylko opalały się, ale i pływały na skuterach czy rowerach wodnych. Jedna z kandydatek niefortunnie upadła podczas gry w siatkówkę. Złamała rękę. Przepłakała całe popołudnie z ręką w gipsie. Bała się, że zostanie wykluczona z konkursu. Po długich namowach lekarz pozwolił zdjąć gips na czas trwania koncertu finałowego.

20-letnia brunetka, Magda Michońska, po raz pierwszy swych sił w konkursie piękności próbowała trzy lata temu. - Wtedy namówiła mnie koleżanka, a w tym roku to mama stwierdziła, że dla mnie to już ostatni dzwonek.
Magda uważa, że jest za stara, aby rozpocząć karierę modelki. Na co dzień pracuje w dziale marketingu w jednym z pomorskich dzienników. - Marzy mi się jakaś w miarę dobrze płatna praca. Chłopaka już mam, więc nic mi do pełni szczęścia nie będzie już potrzebne.
Twierdzi, że po wyjeździe na zgrupowanie zmieniło się całkowicie jej nastawienie do konkursu. - Kilka lat temu byłam zafascynowana byciem miss. Teraz wiem, że to ciężka praca. Wiecznie dobry wygląd i uśmiech. 

Jej słowa potwierdza Miss Polski z 1999 roku - Renata Piotrowska. - Wszystkie międzynarodowe konkursy to głównie przebywanie w samolotach i próby choreograficzne w hotelach. Wiele miast, które chciałam zwiedzić - jak chociażby Las Vegas - oglądałam tylko zza hotelowej szyby. Ostatni rok, choć ciekawy, był bardzo męczący. Zdarzało się, że pracowałam w temperaturze prawie 50 stopni. Tak było w Grecji. Dziewczyny mdlały jedna za drugą. Dziś najbardziej mi żal, że nie mogę gdziekolwiek pokazać się w dżinsach i normalnej koszulce.

Edyta Piasecka do konkursu trafiła przypadkiem. 
- Niedawno skończyłam wrocławskie liceum ekonomiczne. Zaczęłam pracować jako hostessa. Podeszła do mnie kobieta i obiecała, że zrobi ze mnie superdziewczynę. Dała mi wizytówkę i poprosiła o telefon. Za godzinę wróciła i to ona wzięła telefon ode mnie, bo powiedziała, że boi się, że nie oddzwonię. Pracowała ze mną pół roku. Jak się potem dowiedziałam, wypromowała już wiele dziewczyn - między innymi Agnieszkę Kotlarską. 
Edyta w przyszłości chciałaby zostać profesjonalną modelką. Ma do tego doskonałe predyspozycje - 179 cm wzrostu, wymiary 88-60-88. Do niej należały też najdłuższe na zgrupowaniu nogi. Po konkursie zamierza wykonać profesjonalne zdjęcia i zanieść je do kilku agencji. Nie zależy jej na samej koronie, a raczej na tym, że może jakaś agencja mody zauważy ją podczas koncertu finałowego. Mocno wierzy w swoje szczęście. 
- Na wyborach regionalnych we Wrocławiu dostałam numer 11, a listopad to mój miesiąc urodzenia. W Warszawie miałam numerek 79, a to jest mój rocznik. Z kolei w Kudowie Zdroju przypadł mi numer 29, czyli data moich urodzin. Do tego finał wypada 16 września, w dniu moich imienin.
Na studia zamierza zdawać za rok lub dwa. Na razie zbyt pochłania ją konkurs i świat mody.

Wiele finalistek konkursu Miss Polski zrobiło karierę. Miss Polski 1993 - Agnieszka Pachałko - kilka miesięcy po zdobyciu korony najpiękniejszej Polki została Miss International. Dobrze zapowiadała się też kariera Agnieszki Kotlarskiej - Miss Polski 1991 i Miss International 1991. Agnieszka występowała na wybiegach całego świata, miała też zagrać w filmie. Zginęła tragicznie w 1996 roku. Karierę modelki zrobiła również Sabina Śnioch - Miss Polski 1995, którą można było podziwiać na wybiegach we Francji, Niemczech, Monako, na Cyprze i w USA. Finalistką wyborów Miss Polski jest także Agnieszka Włodarczyk, wschodząca gwiazda polskiego kina, partnerka Bogusława Lindy z filmu "Sara" i Cezarego Pazury z serialu "13 posterunek". Karierę w filmie robi też Marta Piechowiak, wicemiss Polski i Miss Foto z 1997 roku z Tunezji. Występuje właśnie w superprodukcji Jerzego Kawalerowicza "Quo vadis". Gra Eunice, niewolnicę i kochankę Petroniusza granego przez Bogusława Lindę. (www.missland.pl)
Wyborami bardziej przejmują się nastolatki. Najczęściej jest to ich pierwszy publiczny występ. To właśnie one mają szansę na karierę za granicą. - W konkursie starują coraz młodsze dziewczyny. W tym roku jedna z kandydatek - Justyna Janeczek - ma zaledwie 14 lat. Wynika to z faktu, że duże agencje mody niechętnie przyjmują starsze dziewczyny. Wychodzą z założenia, że nad nastolatką trzeba pracować dwa lata, aby ta zaczęła zarabiać na siebie i agencję - mówi prezes Misslandu.

Dorosłe dziewczyny do konkursu podchodzą jak do dobrej zabawy. Łatwiej radzą sobie ze stresem i kłopotliwymi sytuacjami. Bo chyba od zawsze, kiedy pojawiają się piękne kobiety, słyszy się o pieniądzach czy nieuczciwej rywalizacji. Niestety, nie są to do końca plotki....

Na zgrupowaniu w Chorwacji pojawili się - poza dziewczynami - liczni panowie podający się za sponsorów czy wręcz jurorów, którzy będą głosować podczas finału. Nie mieli większych problemów z omotaniem obietnicami nastoletnich dziewczyn. - Dziwię się, że ci panowie przedstawiają się jako jurorzy. Żaden z nich  nie ma prawa mówić takich rzeczy - tłumaczy się prezes Misslandu, który choć oburzony ich zachowaniem, przyznaje się do znajomości ze "sponsorami".
Z każdym dniem panowie stawali się coraz odważniejsi. Finalistki skarżyły się, że jeden z nich wylał dziewczynie na głowę drinka, gdy ta nie chciała kontynuować znajomości. Na porządku dziennym było publiczne głaskanie czy łapanie za pośladki. - Ci panowie są tu bardziej w roli turystów. Jesteśmy niemile zaskoczeni ich postawą. Wręcz nie poznajemy co niektórych, kulturalnych jak się wcześniej wydawało ludzi. Nagle zaczęli zachowywać się jak spuszczeni ze smyczy - tłumaczy Missland.

Nie można też powiedzieć, że wszystkie dziewczyny były zaszokowane zachowaniem mężczyzn. Mała grupa doskonale wiedziała, po co panowie-sponsorzy przyjechali do Chorwacji. W najbardziej kłopotliwej sytuacji znalazły się nastolatki. 17-latki tylko z wyglądu przypominały dorosłe dziewczyny. Nie wiedziały, jak pozbyć się towarzystwa natrętnych "sponsorów". Nie umiały odmówić wypicia kolejnego drinka czy soku, zwłaszcza że często nie miały odpowiedniej ilości pieniędzy, aby samodzielnie kupić sobie coś do picia. Rodzice dziewczyn wystarczająco wykosztowali się na markowe ubrania dla córki. - Nie widzę technicznej możliwości upilnowania kilkudziesięciu dziewcząt. Chyba że zorganizowalibyśmy zamiast zgrupowania obóz zamknięty. Wybory piękności to impreza, która iskrzy i zawsze będzie iskrzyć.

Dziewczyny na zgrupowaniu są koleżankami. W wielu rywalizacja wyzwala niezdrowe emocje. Prawdziwe odczucia ujawniają się po ogłoszeniu wyników koncertu finałowego. Miss z 1999 roku, Renatę Piotrowską, do dziś boli zachowanie koleżanek. Zaraz po ogłoszeniu wyników wszystkie dziewczyny miały otrzymać w prezencie zegarki. Renata przyszła jako jedna z ostatnich. Gdy chciała wejść po odbiór nagrody, drzwi zatrzasnęła jej przed nosem jedna z dziewczyn mówiąc: - Gdzie się pchasz, k.... . Inna popchnęła ją tak mocno, że dopiero co zdobyta korona zadrasnęła jej czoło. 
No cóż - korona jest tylko jedna.




 

  Bazylia (Ocimum basilicum i Ocimum minimum)
Pachnie niedzielnym obiadem na południu Włoch. Jej aromatyczne listki są niezbędne w każdej szanującej się kuchni. Lepsze efekty daje świeża, dodana pod koniec gotowania, ale równie dobrze można używać suszonej do niektórych potraw duszonych. W dawnych wierzeniach, a po dziś dzień w voodoo na Haiti, bazylia uchodzi za symbol płodności i namiętności.
 
     





 O nas          Prawa Autorskie         Reklama w Vipnews.pl         Powiadom nas o wydarzeniu       Oferta promocji dla firm

(c) 2000-2003 by Vipnews.pl Sp. z o.o.