 |
|
Iza
Scorupco
|
|
Żyją
w ciągłym błysku fleszy. Tłumy wielbicieli na każdym kroku domagają
się autografów, a dziennikarze czyhają na swoje pięć minut. Ich
obecność - czy to na ulicy czy na koncercie - wywołuje zamieszanie.
Niektórym, jak Edycie Górniak, bynajmniej to nie przeszkadza. Dla
popularności, która utrzymuje ją przy życiu, zrezygnowała z prywatności
czy jak stwierdziła "uprawiania seksu przed występem, bo osłabia
to mięśnie odpowiedzialne za śpiewanie". Inne gwiazdy - jak Reni
Jusis - nie chcą sprzedać kolorowym pismom całej swojej intymności.
Dochodzi do sytuacji, że zakładają perukę czy ciemne okulary, gdy idą
opalać się na plażę. Wiele polskich wokalistek, jak Kasia Nosowska,
Kasia Kowalska, Edyta Bartosiewicz, mimo ciągłego obstrzału ze strony
mediów i fanów, próbowały założyć rodzinę. Urodziły dziecko.
Jednak wiecznego pośpiechu nie wytrzymało wielu tatusiów
"rockowych maleństw". Gwiazdy zdają sobie sprawę, że jeśli
chcą za kolejny album otrzymać platynową płytę, muszą zdradzić jak
mieszkają, co jedzą, w czym sypiają itd. Muszą uśmiechać się do
kamery, nawet jeśli wydarzyło się w ich życiu jakieś nieszczęście.
Wymaga się od nich, aby udawały, że żyją w wielkim świecie, który
przypomina brazylijski serial. Wszystko musi być cukierkowe, mocno
tragiczne i zawsze dobrze się kończyć. Popularność opłacają pracą
po 20 godzin na dobę, stresami, wiecznym lękiem, że coś nie wypali i
bezwzględną rywalizacją.
Obsesyjna
miłość
 |
|
Reni Jusis - IV Festiwal Gwiazd Międzyzdroje'99
|
|
Kurt
Cobain, lider Nirvany, idol wielu nastolatek, popełnił samobójstwo.
Johna Lennona zabił fan. Na rodzimym podwórku nie brakuje podobnych
przykładów. Kilka lat temu zastrzelony został Andrzej Zaucha. Od
alkoholu i narkotyków nie mógł uwolnić się Rysiek Riedel z Dżemu.
Prawie
każdy marzy o wybiciu się z tłumu. Udaje się to zaledwie ułamkowi
procenta. Ci, którzy nie mieli szczęścia, starają się często żyć
cudzym życiem. Grzeją się w świetle cudzej popularności. Miłość
fanów bywa jednak obsesyjna. Wielbiciele chcą aby ich idol został ich
najlepszym przyjacielem, dzielił się najskrytszymi sekretami . Nie
potrafią zrozumieć, że ma on własne życie, a fanów, którzy go
kochają, są tysiące. Każda z gwiazd musi się przyzwyczaić do
wielbicieli śpiących na wycieraczkach czy osób, które próbują na
koncertach wyrwać chociaż kosmyk włosów na pamiątkę. - Fani różnią
się między sobą. Są tacy, którzy bezmyślnie skaczą na koncertach
tylko po to, żeby się spocić i przybiec po autografy. Inni stoją gdzieś
z boku i słuchają. Potem idą do domu i myślą "Boże, co ona śpiewała...Zrobiło
to na mnie niesamowite wrażenie". I to jest dla mnie sukces. Są
fani niesamowici, którzy żyją muzyką, ale są też tacy, którym
wystarczy nie podpisać autografu, a już cię nienawidzą. Kiedyś, w Łodzi,
dziewczyny poprosiły mnie o autograf. Popełniłam błąd, ponieważ
obiecałam, że podpiszę się im po występie. A po koncercie byłam
zjechana jak pies i powiedziałam "Teraz nie mogę". Gdy odjeżdżałam,
usłyszałam "Nienawidzę O.N.A., a
Chylińska jest głupią gwiazdą - twierdzi Agnieszka Chylińska.
Trudna
rzeczywistość
Praca
trwa cały rok. Latem koncerty, a gdy robi się chłodniej nagrywanie i
promocja płyty. Sesje fotograficzne, ciągłe wywiady, odpowiadanie po
raz 100-y na te same pytania. Zawsze trzeba dobrze wyglądać i powiedzieć
coś oryginalnego. Coraz
częściej, zwłaszcza na dużych imprezach, potrzebna jest ochrona, aby
dojść spokojnie do toalety. Póki co, przy odrobinie szczęścia, Kayah
można spotkać w hipermarketach, a Justynę Steczkowską w drogich
sklepach na warszawskim Nowym Świecie.
Bezwzględna
konkurencja
Festiwale
stały się pokazem nowych fryzur i ciętych żartów. Kto się nie
pokazuje znika z pierwszych stron gazet. Duże firmy fonograficzne takie
jak
Universal, Pomaton, BMG czy Sony stają na głowie, aby jak najwięcej
wykonawców z ich stajni pokazało się na scenie. Często mówi się, że
konkursy, w których głosuje publiczność, są kontrolowane przez ludzi
z koncernów płytowych. Na ubiegłorocznym festiwalu w Opolu nagrodę
publiczności otrzymała Renata Dąbkowska. W kulisach mówiono, że
numery audiotele konkurentów piosenkarki, były cały czas zablokowane .
Czy był to przypadek?
Zniewoleni?
 |
|
Agnieszka Chylińska, Grzegorz Skawiński - nowa płyta i książka o
O.N.A. |
|
Artyści
coraz częściej muszą ulec żądaniom wytwórni, która narzuca swojego
producenta,
zmienia brzmienie czy tytuł płyty. Ingeruje także w wygląd
muzyków. Przy promocji płyty "End" Varius Manx, Kasia
Stankiewicz zmuszona była
zrezygnować z wizerunku słodkiej blondynki.
Na zdjęciach można ją było zobaczyć w ostrym makijażu - To nie był
mój image. Podobał mi się, ale to nie byłam ja. Przy sesjach zdjęciowych
i teledyskach są specjaliści, którzy nad nami pracują. Podobnie
twierdzi Paweł Kukiz - Dziś można wylansować wszystko, potrzebne są
tylko pieniądze i pomysł. Założyłem się kiedyś, że napiszę przebój,
i zrobiłem to. Powstała piosenka "Nie samym chlebem człowiek żyje".
Totalny kicz, który stał się totalnym hitem. Jednak fakt, że ma się
rodzinę, zmusza czasem człowieka do takiego zachowania, przeciwko któremu
kiedyś się buntował.
Grupa
Hey w momencie wydania płyty "?" nie miała nawet kontroli nad
tym jak wyglądać będą ich klipy - Pakowano nas w samochód, gdzieś
jechaliśmy, tam nam mówili: "Teraz robimy takie ujęcie...".
Nigdy tak nie było, żeby ktoś się nas spytał, jak byśmy widzieli
klip do danej piosenki - opowiada Piotr Banach. Starcia z wytwórnią,
niedomówienia doprowadziły do tego, że popularny przecież zespół,
jest zadłużony po uszy. Jeśli wszystko dobrze pójdzie długi zostaną
spłacone po wydaniu kolejnej płyty.
Chłopcy z castingu
 |
|
Justyna Steczkowwska |
|
Wielu
młodych artystów daje się złapać w pułapkę popularności. Dla bycia
"na topie" są gotowi na wszelkie zmiany. Chodzą na wszystkie
castingi jakie organizują duże wytwórnie. Tak powstało Just 5, Boom
Box, LO 27 czy nieistniejące już Taboo. Do dziś głośno jest tylko o
jednej z dziewczyn – Sylwii Wiśniewskiej – która ostatnio
wydała solowa płytę. Najnowsze odkrycie wytwórni Universal - Gabriel
Fleszar -
zaczynał grać na
festiwalu gotyckiego rocka Castle Party, a teraz śpiewa słodkie
piosenki. Nad wyglądem, układami scenicznymi, a nawet odpowiedziami na
pytania dziennikarzy, czuwają menadżerowie. Firma Sony zdecydowała się
zainwestować w zespół Sweet Joy. Cztery dziewczyny - najmłodsza ma 14
lat, a najstarsza 18 - śpiewają po polsku piosenki Mariah Carey, Take
That, No Doubt. Miało im to zapewnić sukces. - Ludzie z Sony’ego
powiedzieli, że musimy zrzucić kilka kilogramów. Przez dłuższy czas
odchudzałyśmy się zupą prezydenta Kwaśniewskiego. Robi się ją z
kapusty i papryki. Nie mogłyśmy nawet pić herbaty czy kawy. Ciężko było
wytrzymać, ale udało się.
Agnieszka
Chylińska także doświadczyła uroków pracy z "różnej maści"
stylistami - To były naprawdę burzliwe historie. Styliści za grube
miliony szyli mi stroje a'la nimfa błotna czy biedronka w czasie porodu.
Wiedziałam, że jeśli nie tupnę nogą, będę kolejną wyprodukowaną
przez przemysł muzyczny makietą reklamową. By temu zapobiec, kiedyś
specjalnie zgubiłam w pociągu eleganckie ciuchy, w których miałam wystąpić
na koncercie. Szefowa wytwórni była wściekła.
Kolorowy
biznes
Produkowaniu
czy jak kto woli promowaniu kolejnych gwiazd służą kolorowe czasopisma
takie jak "Halo", „Viva” czy "Życie na gorąco".
Gwiazdy mogą się na nie obrażać za nieprawdziwe
plotki, jednak zdają
sobie sprawę, że dzięki nim istnieją. - Najbardziej nie lubię pytań
 |
|
Kayah - Walentynki- sala Kongresowa
|
|
dotyczących intymnych szczegółów z mojego życia. Denerwuje mnie, że
ktoś pyta w jakiej śpię halce, albo gdy wymyśla jakieś bzdury na mój
temat. Z kolorowych gazet dowiaduję się na przykład, że żyję z
trzydziestoletnim mężczyzną, a nikogo takiego nie znam. I co wtedy myśli
sobie o mnie ktoś z kim jestem ? Czytam, że jestem kapryśna, nieznośna
- opowiada Justyna Steczkowska. Plotkami
postanowiła nie przejmować się Kayah - Mam to w nosie. Nie kolekcjonuję
pism plotkarskich. Nie interesuje mnie prasa. Nie oglądam telewizji. Nie
mam więc powodów do zdenerwowania. Jak
napisała na wkładce płyty "Zebra" : „Różne rzeczy
znajdują się na językach. Nie zmieniam jednak facetów jak rękawiczki
i nie śpię na pieniądzach...czasem aż szkoda. Robię za to pyszne
tzatziki!”
Artystów,
którzy sprzedają się dla popularności nie lubi Krzysztof Kasowski
czyli K.A.S.A. - Niektórzy artyści chcąc wywrzeć wrażenie mówiąc,
że zaszli w ciąże albo w nią nie zaszli i robi się szum. A sprzedaż
płyt skacze. W moim życiu było dużych tragicznych wydarzeń, ale nie będę
o nich teraz opowiadał. Zostawię je na moment, gdy płyty będą źle się
sprzedawały.
Idealna
gwiazda
O
Edycie Górniak mówi się, że jest gwiazdą doskonalą. Od kilku lat nie
znika z kolorowych pisemek. Dzięki temu każdy zna jej najskrytsze
problemy, bo jako jedyna z niewielu gwiazd zwierza się tysiącom
czytelników bez cienia fałszu. Podobno. Wie jak pozyskać dozgonną miłość
fanów. Na zawołanie potrafi płakać i powtarzać ze wzruszeniem, że
kocha swoją publiczność. Mówi i robi dokładnie to, czego oczekują od
niej ludzie. Efekt - tygodniowo otrzymuje 1,5 tysiąca listów od swoich
wielbicieli. Cukierkowy świat, w którym żyje Edyta daje jej fanom możliwość
ucieczki od smutków dnia codziennego. Na wszelkich bankietach to na nią,
a nie na inne gwiazdy, zwrócone są aparaty i kamery.
Bajkowe bogactwo
Duże
pieniądze zarabia tylko ścisła czołówka. Robert Janson który przez
kilka lat trzymał w rękach muzyczny show-biznes, zbudował pensjonat w
Wiśle. Ma to mu, jak mówi, zapewnić bezpieczny byt w przyszłości.
Janson zrozumiał, że jeśli chce zarobić to muzyka musi być ładna,
przyjemna i bezproblemowa.
 |
|
Natalia Kukulska |
|
Natalia
Kukulska dzięki ogromnemu sukcesowi płyty "Puls" zbudowała
dom w podwarszawskim Komorowie. Kupiła też nowy samochód-opla. Wszystko
to opłaciła pracą po 20 godzin na dobę i przerwaniem studiów. Paweł
Kukiz jeździ sześcioletnim Jaguarem – W normalnym kraju miałbym
już pałac i helikopter. Tu, jadąc używanym Jaguarem, czuję wstyd i zażenowanie.
Dlaczego?
Krzysztof
Kasowski także nie jeździ na wakacje na Karaiby. Kiedy nagrywał swój
pierwszy przebój "Reklama" żył ze sprzedaży warzyw. Chcąc
zachować niezależność kolejne piosenki nagrywał za własne pieniądze.
Przez dłuższy czas jeździł "rozklekotanym samochodem z zajeżdżonym
silnikiem" . Potem kupił używanego forda mondeo.
Gwiazda
– a któż to taki?
-
To publiczność zrobiła ze mnie gwiazdę - wyznała przed laty
najseksowniejsza blondynka Hollywood Marilyn Monroe – Jeśli w ogóle
nią jestem - publiczność, nie wytwórnia, ani żadna pojedyncza
osoba...publiczność. Sława budzi zawiść. Ci, których napotykasz czują,
że twoja sława daje im jakiś przywilej aby podejść do ciebie i coś
ci powiedzieć, cokolwiek, a to i tak nie zrani twoich uczuć - tak
jakby przydarzyło się to
twojemu ubraniu. Nie mam pojęcia, dlaczego byłam taką syreną. Nie w głowie
był mi seks. Nie chciałam się całować i nie marzyłam, że uwiedzie
mnie książę czy gwiazdor filmowy. Prawdą było, że pod szminką,
tuszem do rzęs i wybujałymi wypukłościami byłam drętwa jak
skamielina. Ale wydawało się, że na ludzi działa to całkiem
odwrotnie.
Tak
było w czasach złotego Hollywood. I tak jest obecnie, choć upłynęło
czterdzieści lat, a my nie jesteśmy w największej fabryce snów tylko w
Polsce. Izabela Scorupco, którą publiczność okrzyknęła symbolem
seksu lat 90-tych, twierdzi, że co roku tworzy się nowy seks symbol. -
Dlaczego nie ten, który był rok wcześniej? Dlaczego musi być jakiś
nowy ? Ja absolutnie w to nie wierzę. Uważam że wszystkie te symbole i
cała ta zabawa tworzona jest dla potrzeb prasy, żeby miała o czym pisać,
plotkować, tworzyć swoją sztuczną rzeczywistość. Potem przez rok,
albo dłużej żeruje na naszym życiu prywatnym i karmi czytelników często
wyssanymi z palca bądź mocno koloryzowanymi informacjami. A publiczność
buduje swój obraz "gwiazdy" - osoby powierzchownej, napuszonej,
naiwnej, która z daleka ostrzega "Nie podchodź do mnie za blisko,
bo mi się fryzura popsuje albo złamie paznokieć" czy inne takie głupoty
. A tak naprawdę - j a - "gwiazda" sama chodzę na zakupy, sprzątam
dom, gotuje obiady, często bywam zmęczona i nie zawsze chce mi się uśmiechać.
Nie jestem głucha na
problemy
innych. Pomagam nieszczęśliwym dzieciom. Prasa tworzy gwiazdę, kreuje ją,
a potem niszczy. W tym tkwi siła mediów. Zawsze trzeba pamiętać, że
sukces jest tylko mgnieniem i za rok może się okazać, że jesteś
nikim.
 |
|
Czarek Pazura, Jarek Jakimowicz - mecz Polska-Włochy |
|
Z
kolei Zbigniew Zamachowski jest zdania, że w naszych realiach pojęcie
gwiazdy nie ma racji bytu. Bo cóż tak naprawdę ludzie o nim mogą
wiedzieć, że jest świetnym aktorem i że dobrze śpiewa. To wszystko.
Kochają go za sympatyczną twarz. Tymczasem on ma wykształcenie
muzyczne, gra na fortepianie, na flecie prostym, jest kompozytorem muzyki
filmowe i teatralnej, studiował ekonomię, wykłada w szkole teatralnej,
jest świetnym piłkarzem i wędkarzem. Dużo jak na jednego, nieśmiałego
człowieka . - Zupełnie świadomie
nie
próbuję się zamykać w czterech ścianach. Nie mam ochroniarzy, którzy
odganialiby ode mnie tłumy wielbicieli i fotoreporterów. Jeżdżę
autobusami i spaceruję z dziećmi po mieście. Nie ukrywam się. Uważam,
że nie ma nic szczególnego w tym, że osiągnąłem to, co osiągnąłem
i jestem sławnym człowiekiem. W przeciwieństwie do Cezarego Pazury, który,
aby uciec od ciekawskich oczu, wokół domu w Komorowie musiał postawić
wysoki płot. Nie może odbierać też córki ze szkoły, bo dzieciaki
krzyczą za nim "Cezary Cezary" (tak nazywa się bohater
"13 Posterunku”).
Co
myśli o tym Cezary Pazura - To cenna popularności. Dzieciaki śmieją się
na mój widok. Postrzegają mnie bowiem jako ludzika z telewizora, który
się dla nich wygłupia. Jako ich kumpla. Więc nie mogę tam chodzić, bo
stracę u córki autorytet jako ojciec. Pamiętam jak kiedyś w Cieszynie
przyczepił się do mnie jeden pijak. Wszędzie za mną łaził, nawet do
hotelu. Ochrona nie zareagowała. Chciałem sam zadzwonić na policję,
ale pomyślałem, co im powiem, że jakiś typ poklepuje mnie po ramieniu
i chce się całować, mówiąc że mnie lubi. Ludzie myślą, że należę
do nich z całym swoim inwentarzem. Im się wydaje , że jedynym moim zajęciem
jest rozdawanie autografów i fotografowanie się. Z tego raczej bym nie
wyżył, a pieniądze same nie wchodzą do kieszeni. Mimo, że pracuję
bez przerwy, domu nie wybudowałem za gotówkę . Zaciągnąłem potworny
kredyt .
 |
|
Edyta Górniak - Opole'98 |
|
Dorota
Stalińska przed laty wyprowadziła się pod Warszawę. Zamieszkała z
dala od wielkomiejskiego gwaru, plotek i bankietów. Mimo to nadal bywa częstym
gościem tzw. prasy bulwarowej. - Muszę przyznać, że to bardzo gorące
pisma. Prawda jest taka, że sama je przeglądam z ciekawości. Dzięki
nim jestem na bieżąco. Wiem kto się właśnie z kim rozwiódł, kto z
kim ożenił, komu urodziło się dziecko i ile pieniędzy zarobił na
kolejnym filmie . Ale z drugiej strony sama dowiaduję się na przykład
wielu ciekawych rzeczy na swój temat. A to raz, że jestem właścicielką
fabryki, innym razem, że w tydzień schudłam blisko 20 kilogramów, że
palę albo właśnie rzuciłam papierosy. Jeśli wszystkie te informacje o
moich kolegach aktorach choć w części są tak absurdalne jak te dotyczące
mojej osoby, to ich autorom mogę jedynie pogratulować bardzo wybujałej
wyobraźni. Na jej podstawie zapewne budowany jest mit o gwieździe, który
z rzeczywistością często ma niewiele wspólnego. Kiedyś była u mnie
dziennikarka. Rozmawiałyśmy o pracy, o domu, dziecku. Było
sympatycznie. Potem nagle otwieram gazetę i czytam " . ..drzwi
otwiera mi niebieskooki blondynek. To Paweł, syn Doroty Stalińskiej. Któż
może być ojcem tego ślicznego chłopczyka . . . " i tu zaczynała
się długa lista nazwisk potencjalnych kandydatów. Spekulacjom nie było
końca. To oburzające i niedopuszczalne!"
Gdy
mają chwilę wolnego czasu chcą uciec od zgiełku jaki im
towarzyszy
na co dzień. Zamykają się w domowym zaciszu i wyłączają telefony,
aby przypadkiem nie zadzwonił kolejny dziennikarz czy wścibski fan, któremu
udało się zdobyć numer.
Fala
uwielbienia dla artystów będzie coraz większa. Być może i u nas na
porządku dziennym będą operacje plastyczne u nastolatek. W Stanach
Zjednoczonych fakt, że Britney Spears, która miała być gwiazdą
jednego sezonu, a nadal króluje na wszystkich listach przebojów,
skorzystała z usług chirurga, dziwi coraz mniej. Walka toczy się
przecież o sławę, pieniądze i uwielbienie milionów - My nie leżakujemy.
Trwa ciągła walka. Nigdy nic nie wiadomo – mówi Robert Janson.
|