Strona główna serwisu  
Czwartek 09-09-2010

Aldony, Jakuba

DAJCIE MI BIUSTONOSZ KORY

Błysk

- Ile kosztuje popularność?

 

"Styliści za grube miliony szyli mi stroje a 'la nimfa błotna czy biedronka w czasie porodu" - mówi Agnieszka Chylińska

 

Iza Scorupco

Żyją w ciągłym błysku fleszy. Tłumy wielbicieli na każdym kroku domagają się autografów, a dziennikarze czyhają na swoje pięć minut. Ich obecność - czy to na ulicy czy na koncercie - wywołuje zamieszanie. Niektórym, jak Edycie Górniak, bynajmniej to nie przeszkadza. Dla popularności, która utrzymuje ją przy życiu, zrezygnowała z prywatności czy jak stwierdziła "uprawiania seksu przed występem, bo osłabia to mięśnie odpowiedzialne za śpiewanie". Inne gwiazdy - jak Reni Jusis - nie chcą sprzedać kolorowym pismom całej swojej intymności. Dochodzi do sytuacji, że zakładają perukę czy ciemne okulary, gdy idą opalać się na plażę. Wiele polskich wokalistek, jak Kasia Nosowska, Kasia Kowalska, Edyta Bartosiewicz, mimo ciągłego obstrzału ze strony mediów i fanów, próbowały założyć rodzinę. Urodziły dziecko. Jednak wiecznego pośpiechu nie wytrzymało wielu tatusiów "rockowych maleństw". Gwiazdy zdają sobie sprawę, że jeśli chcą za kolejny album otrzymać platynową płytę, muszą zdradzić jak mieszkają, co jedzą, w czym sypiają itd. Muszą uśmiechać się do kamery, nawet jeśli wydarzyło się w ich życiu jakieś nieszczęście. Wymaga się od nich, aby udawały, że żyją w wielkim świecie, który przypomina brazylijski serial. Wszystko musi być cukierkowe, mocno tragiczne i zawsze dobrze się kończyć. Popularność opłacają pracą po 20 godzin na dobę, stresami, wiecznym lękiem, że coś nie wypali i bezwzględną rywalizacją.

Obsesyjna miłość

Reni Jusis - IV Festiwal Gwiazd Międzyzdroje'99

Kurt Cobain, lider Nirvany, idol wielu nastolatek, popełnił samobójstwo. Johna Lennona zabił fan. Na rodzimym podwórku nie brakuje podobnych przykładów. Kilka lat temu zastrzelony został Andrzej Zaucha. Od alkoholu i narkotyków nie mógł uwolnić się Rysiek Riedel z Dżemu.

Prawie każdy marzy o wybiciu się z tłumu. Udaje się to zaledwie ułamkowi procenta. Ci, którzy nie mieli szczęścia, starają się często żyć cudzym życiem. Grzeją się w świetle cudzej popularności. Miłość fanów bywa jednak obsesyjna. Wielbiciele chcą aby ich idol został ich najlepszym przyjacielem, dzielił się najskrytszymi sekretami . Nie potrafią zrozumieć, że ma on własne życie, a fanów, którzy go kochają, są tysiące. Każda z gwiazd musi się przyzwyczaić do wielbicieli śpiących na wycieraczkach czy osób, które próbują na koncertach wyrwać chociaż kosmyk włosów na pamiątkę. - Fani różnią się między sobą. Są tacy, którzy bezmyślnie skaczą na koncertach tylko po to, żeby się spocić i przybiec po autografy. Inni stoją gdzieś z boku i słuchają. Potem idą do domu i myślą "Boże, co ona śpiewała...Zrobiło to na mnie niesamowite wrażenie". I to jest dla mnie sukces. Są fani niesamowici, którzy żyją muzyką, ale są też tacy, którym wystarczy nie podpisać autografu, a już cię nienawidzą. Kiedyś, w Łodzi, dziewczyny poprosiły mnie o autograf. Popełniłam błąd, ponieważ obiecałam, że podpiszę się im po występie. A po koncercie byłam zjechana jak pies i powiedziałam "Teraz nie mogę". Gdy odjeżdżałam, usłyszałam "Nienawidzę O.N.A., a  Chylińska jest głupią gwiazdą - twierdzi Agnieszka Chylińska.

Trudna rzeczywistość

Praca trwa cały rok. Latem koncerty, a gdy robi się chłodniej nagrywanie i promocja płyty. Sesje fotograficzne, ciągłe wywiady, odpowiadanie po raz 100-y na te same pytania. Zawsze trzeba dobrze wyglądać i powiedzieć coś oryginalnego. Coraz częściej, zwłaszcza na dużych imprezach, potrzebna jest ochrona, aby dojść spokojnie do toalety. Póki co, przy odrobinie szczęścia, Kayah można spotkać w hipermarketach, a Justynę Steczkowską w drogich sklepach na warszawskim Nowym Świecie.

Bezwzględna konkurencja

Festiwale stały się pokazem nowych fryzur i ciętych żartów. Kto się nie pokazuje znika z pierwszych stron gazet. Duże firmy fonograficzne takie jak Universal, Pomaton, BMG czy Sony stają na głowie, aby jak najwięcej wykonawców z ich stajni pokazało się na scenie. Często mówi się, że konkursy, w których głosuje publiczność, są kontrolowane przez ludzi z koncernów płytowych. Na ubiegłorocznym festiwalu w Opolu nagrodę publiczności otrzymała Renata Dąbkowska. W kulisach mówiono, że numery audiotele konkurentów piosenkarki, były cały czas zablokowane . Czy był to przypadek?

Zniewoleni?

Agnieszka Chylińska, Grzegorz Skawiński - nowa płyta i książka o O.N.A.

Artyści coraz częściej muszą ulec żądaniom wytwórni, która narzuca swojego producenta, zmienia brzmienie czy tytuł płyty. Ingeruje także w wygląd muzyków. Przy promocji płyty "End" Varius Manx, Kasia Stankiewicz zmuszona była  zrezygnować z wizerunku słodkiej blondynki. Na zdjęciach można ją było zobaczyć w ostrym makijażu - To nie był mój image. Podobał mi się, ale to nie byłam ja. Przy sesjach zdjęciowych i teledyskach są specjaliści, którzy nad nami pracują. Podobnie twierdzi Paweł Kukiz - Dziś można wylansować wszystko, potrzebne są tylko pieniądze i pomysł. Założyłem się kiedyś, że napiszę przebój, i zrobiłem to. Powstała piosenka "Nie samym chlebem człowiek żyje". Totalny kicz, który stał się totalnym hitem. Jednak fakt, że ma się rodzinę, zmusza czasem człowieka do takiego zachowania, przeciwko któremu kiedyś się buntował.

Grupa Hey w momencie wydania płyty "?" nie miała nawet kontroli nad tym jak wyglądać będą ich klipy - Pakowano nas w samochód, gdzieś jechaliśmy, tam nam mówili: "Teraz robimy takie ujęcie...". Nigdy tak nie było, żeby ktoś się nas spytał, jak byśmy widzieli klip do danej piosenki - opowiada Piotr Banach. Starcia z wytwórnią, niedomówienia doprowadziły do tego, że popularny przecież zespół, jest zadłużony po uszy. Jeśli wszystko dobrze pójdzie długi zostaną spłacone po wydaniu kolejnej płyty.

Chłopcy z castingu

Justyna Steczkowwska

Wielu młodych artystów daje się złapać w pułapkę popularności. Dla bycia "na topie" są gotowi na wszelkie zmiany. Chodzą na wszystkie castingi jakie organizują duże wytwórnie. Tak powstało Just 5, Boom Box, LO 27 czy nieistniejące już Taboo. Do dziś głośno jest tylko o jednej z dziewczyn – Sylwii Wiśniewskiej – która ostatnio wydała solowa płytę. Najnowsze odkrycie wytwórni Universal - Gabriel Fleszar -   zaczynał grać na festiwalu gotyckiego rocka Castle Party, a teraz śpiewa słodkie piosenki. Nad wyglądem, układami scenicznymi, a nawet odpowiedziami na pytania dziennikarzy, czuwają menadżerowie. Firma Sony zdecydowała się zainwestować w zespół Sweet Joy. Cztery dziewczyny - najmłodsza ma 14 lat, a najstarsza 18 - śpiewają po polsku piosenki Mariah Carey, Take That, No Doubt. Miało im to zapewnić sukces. - Ludzie z Sony’ego powiedzieli, że musimy zrzucić kilka kilogramów. Przez dłuższy czas odchudzałyśmy się zupą prezydenta Kwaśniewskiego. Robi się ją z kapusty i papryki. Nie mogłyśmy nawet pić herbaty czy kawy. Ciężko było wytrzymać, ale udało się.

Agnieszka Chylińska także doświadczyła uroków pracy z "różnej maści" stylistami - To były naprawdę burzliwe historie. Styliści za grube miliony szyli mi stroje a'la nimfa błotna czy biedronka w czasie porodu. Wiedziałam, że jeśli nie tupnę nogą, będę kolejną wyprodukowaną przez przemysł muzyczny makietą reklamową. By temu zapobiec, kiedyś specjalnie zgubiłam w pociągu eleganckie ciuchy, w których miałam wystąpić na koncercie. Szefowa wytwórni była wściekła.

Kolorowy biznes

Produkowaniu czy jak kto woli promowaniu kolejnych gwiazd służą kolorowe czasopisma takie jak "Halo", „Viva” czy "Życie na gorąco". Gwiazdy mogą się na nie obrażać za nieprawdziwe plotki, jednak zdają sobie sprawę, że dzięki nim istnieją. - Najbardziej nie lubię pytań

Kayah - Walentynki- sala Kongresowa

dotyczących intymnych szczegółów z mojego życia. Denerwuje mnie, że ktoś pyta w jakiej śpię halce, albo gdy wymyśla jakieś bzdury na mój temat. Z kolorowych gazet dowiaduję się na przykład, że żyję z trzydziestoletnim mężczyzną, a nikogo takiego nie znam. I co wtedy myśli  sobie o mnie ktoś z kim jestem ? Czytam, że jestem kapryśna, nieznośna - opowiada Justyna Steczkowska. Plotkami postanowiła nie przejmować się Kayah - Mam to w nosie. Nie kolekcjonuję pism plotkarskich. Nie interesuje mnie prasa. Nie oglądam telewizji. Nie mam więc powodów do zdenerwowania. Jak napisała na wkładce płyty "Zebra" : „Różne rzeczy znajdują się na językach. Nie zmieniam jednak facetów jak rękawiczki i nie śpię na pieniądzach...czasem aż szkoda. Robię za to pyszne tzatziki!”  

Artystów, którzy sprzedają się dla popularności nie lubi Krzysztof Kasowski czyli K.A.S.A. - Niektórzy artyści chcąc wywrzeć wrażenie mówiąc, że zaszli w ciąże albo w nią nie zaszli i robi się szum. A sprzedaż płyt skacze. W moim życiu było dużych tragicznych wydarzeń, ale nie będę o nich teraz opowiadał. Zostawię je na moment, gdy płyty będą źle się sprzedawały.

Idealna gwiazda

O Edycie Górniak mówi się, że jest gwiazdą doskonalą. Od kilku lat nie znika z kolorowych pisemek. Dzięki temu każdy zna jej najskrytsze problemy, bo jako jedyna z niewielu gwiazd zwierza się tysiącom czytelników bez cienia fałszu. Podobno. Wie jak pozyskać dozgonną miłość fanów. Na zawołanie potrafi płakać i powtarzać ze wzruszeniem, że kocha swoją publiczność. Mówi i robi dokładnie to, czego oczekują od niej ludzie. Efekt - tygodniowo otrzymuje 1,5 tysiąca listów od swoich wielbicieli. Cukierkowy świat, w którym żyje Edyta daje jej fanom możliwość ucieczki od smutków dnia codziennego. Na wszelkich bankietach to na nią, a nie na inne gwiazdy, zwrócone są aparaty i kamery.

Bajkowe bogactwo

Duże pieniądze zarabia tylko ścisła czołówka. Robert Janson który przez kilka lat trzymał w rękach muzyczny show-biznes, zbudował pensjonat w Wiśle. Ma to mu, jak mówi, zapewnić bezpieczny byt w przyszłości. Janson zrozumiał, że jeśli chce zarobić to muzyka musi być ładna, przyjemna i bezproblemowa.

Natalia Kukulska

Natalia Kukulska dzięki ogromnemu sukcesowi płyty "Puls" zbudowała dom w podwarszawskim Komorowie. Kupiła też nowy samochód-opla. Wszystko to opłaciła pracą po 20 godzin na dobę i przerwaniem studiów. Paweł Kukiz jeździ sześcioletnim Jaguarem – W normalnym kraju miałbym już pałac i helikopter. Tu, jadąc używanym Jaguarem, czuję wstyd i zażenowanie. Dlaczego?

Krzysztof Kasowski także nie jeździ na wakacje na Karaiby. Kiedy nagrywał swój pierwszy przebój "Reklama" żył ze sprzedaży warzyw. Chcąc zachować niezależność kolejne piosenki nagrywał za własne pieniądze. Przez dłuższy czas jeździł "rozklekotanym samochodem z zajeżdżonym silnikiem" . Potem kupił używanego forda mondeo.

Gwiazda –  a któż to taki?

- To publiczność zrobiła ze mnie gwiazdę - wyznała przed laty najseksowniejsza blondynka Hollywood Marilyn Monroe – Jeśli w ogóle nią jestem - publiczność, nie wytwórnia, ani żadna pojedyncza osoba...publiczność. Sława budzi zawiść. Ci, których napotykasz czują, że twoja sława daje im jakiś przywilej aby podejść do ciebie i coś  ci powiedzieć, cokolwiek, a to i tak nie zrani twoich uczuć - tak jakby przydarzyło  się to twojemu ubraniu. Nie mam pojęcia, dlaczego byłam taką syreną. Nie w głowie był mi seks. Nie chciałam się całować i nie marzyłam, że uwiedzie mnie książę czy gwiazdor filmowy. Prawdą było, że pod szminką, tuszem do rzęs i wybujałymi wypukłościami byłam drętwa jak skamielina. Ale wydawało się, że na ludzi działa to całkiem odwrotnie. Tak było w czasach złotego Hollywood. I tak jest obecnie, choć upłynęło czterdzieści lat, a my nie jesteśmy w największej fabryce snów tylko w Polsce. Izabela Scorupco, którą publiczność okrzyknęła symbolem seksu lat 90-tych, twierdzi, że co roku tworzy się nowy seks symbol. - Dlaczego nie ten, który był rok wcześniej? Dlaczego musi być jakiś nowy ? Ja absolutnie w to nie wierzę. Uważam że wszystkie te symbole i cała ta zabawa tworzona jest dla potrzeb prasy, żeby miała o czym pisać, plotkować, tworzyć swoją sztuczną rzeczywistość. Potem przez rok, albo dłużej żeruje na naszym życiu prywatnym i karmi czytelników często wyssanymi z palca bądź mocno koloryzowanymi informacjami. A publiczność buduje swój obraz "gwiazdy" - osoby powierzchownej, napuszonej, naiwnej, która z daleka ostrzega "Nie podchodź do mnie za blisko, bo mi się fryzura popsuje albo złamie paznokieć" czy inne takie głupoty . A tak naprawdę - j a - "gwiazda" sama chodzę na zakupy, sprzątam dom, gotuje obiady, często bywam zmęczona i nie zawsze chce mi się uśmiechać. Nie jestem głucha na problemy innych. Pomagam nieszczęśliwym dzieciom. Prasa tworzy gwiazdę, kreuje ją, a potem niszczy. W tym tkwi siła mediów. Zawsze trzeba pamiętać, że sukces jest tylko mgnieniem i za rok może się okazać, że jesteś nikim.

Czarek Pazura, Jarek Jakimowicz - mecz Polska-Włochy

Z kolei Zbigniew Zamachowski jest zdania, że w naszych realiach pojęcie gwiazdy nie ma racji bytu. Bo cóż tak naprawdę ludzie o nim mogą wiedzieć, że jest świetnym aktorem i że dobrze śpiewa. To wszystko. Kochają go za sympatyczną twarz. Tymczasem on ma wykształcenie muzyczne, gra na fortepianie, na flecie prostym, jest kompozytorem muzyki filmowe i teatralnej, studiował ekonomię, wykłada w szkole teatralnej, jest świetnym piłkarzem i wędkarzem. Dużo jak na jednego, nieśmiałego człowieka . - Zupełnie świadomie nie próbuję się zamykać w czterech ścianach. Nie mam ochroniarzy, którzy odganialiby ode mnie tłumy wielbicieli i fotoreporterów. Jeżdżę autobusami i spaceruję z dziećmi po mieście. Nie ukrywam się. Uważam, że nie ma nic szczególnego w tym, że osiągnąłem to, co osiągnąłem i jestem sławnym człowiekiem. W przeciwieństwie do Cezarego Pazury, który, aby uciec od ciekawskich oczu, wokół domu w Komorowie musiał postawić wysoki płot. Nie może odbierać też córki ze szkoły, bo dzieciaki krzyczą za nim "Cezary Cezary" (tak nazywa się bohater "13 Posterunku”).

Co myśli o tym Cezary Pazura - To cenna popularności. Dzieciaki śmieją się na mój widok. Postrzegają mnie bowiem jako ludzika z telewizora, który się dla nich wygłupia. Jako ich kumpla. Więc nie mogę tam chodzić, bo stracę u córki autorytet jako ojciec. Pamiętam jak kiedyś w Cieszynie przyczepił się do mnie jeden pijak. Wszędzie za mną łaził, nawet do hotelu. Ochrona nie zareagowała. Chciałem sam zadzwonić na policję, ale pomyślałem, co im powiem, że jakiś typ poklepuje mnie po ramieniu i chce się całować, mówiąc że mnie lubi. Ludzie myślą, że należę do nich z całym swoim inwentarzem. Im się wydaje , że jedynym moim zajęciem jest rozdawanie autografów i fotografowanie się. Z tego raczej bym nie wyżył, a pieniądze same nie wchodzą do kieszeni. Mimo, że pracuję bez przerwy, domu nie wybudowałem za gotówkę . Zaciągnąłem potworny kredyt .

Edyta Górniak - Opole'98

Dorota Stalińska przed laty wyprowadziła się pod Warszawę. Zamieszkała z dala od wielkomiejskiego gwaru, plotek i bankietów. Mimo to nadal bywa częstym gościem tzw. prasy bulwarowej. - Muszę przyznać, że to bardzo gorące pisma. Prawda jest taka, że sama je przeglądam z ciekawości. Dzięki nim jestem na bieżąco. Wiem kto się właśnie z kim rozwiódł, kto z kim ożenił, komu urodziło się dziecko i ile pieniędzy zarobił na kolejnym filmie . Ale z drugiej strony sama dowiaduję się na przykład wielu ciekawych rzeczy na swój temat. A to raz, że jestem właścicielką fabryki, innym razem, że w tydzień schudłam blisko 20 kilogramów, że palę albo właśnie rzuciłam papierosy. Jeśli wszystkie te informacje o moich kolegach aktorach choć w części są tak absurdalne jak te dotyczące mojej osoby, to ich autorom mogę jedynie pogratulować bardzo wybujałej wyobraźni. Na jej podstawie zapewne budowany jest mit o gwieździe, który z rzeczywistością często ma niewiele wspólnego. Kiedyś była u mnie dziennikarka. Rozmawiałyśmy o pracy, o domu, dziecku. Było sympatycznie. Potem nagle otwieram gazetę i czytam " . ..drzwi otwiera mi niebieskooki blondynek. To Paweł, syn Doroty Stalińskiej. Któż może być ojcem tego ślicznego chłopczyka . . . " i tu zaczynała się długa lista nazwisk potencjalnych kandydatów. Spekulacjom nie było końca. To oburzające i niedopuszczalne!" Gdy mają chwilę wolnego czasu chcą uciec od zgiełku jaki im towarzyszy na co dzień. Zamykają się w domowym zaciszu i wyłączają telefony, aby przypadkiem nie zadzwonił kolejny dziennikarz czy wścibski fan, któremu udało się zdobyć numer.

Fala uwielbienia dla artystów będzie coraz większa. Być może i u nas na porządku dziennym będą operacje plastyczne u nastolatek. W Stanach Zjednoczonych fakt, że Britney Spears, która miała być gwiazdą jednego sezonu, a nadal króluje na wszystkich listach przebojów, skorzystała z usług chirurga, dziwi coraz mniej. Walka toczy się przecież o sławę, pieniądze i uwielbienie milionów - My nie leżakujemy. Trwa ciągła walka. Nigdy nic nie wiadomo – mówi Robert Janson.

 





 

  Musztarda (Brassica nigra i Sinapsis alba)
Można ją kupić w ziarnkach (gorczyca), w proszku oraz w postacie gotowej pasty. Dawny środek przeciw impotencji - zalecano nacieranie członka gorczycą, wydaje nam się to jednak brutalną metodą perswazji.
 
     





 O nas          Prawa Autorskie         Reklama w Vipnews.pl         Powiadom nas o wydarzeniu       Oferta promocji dla firm

(c) 2000-2003 by Vipnews.pl Sp. z o.o.