New Page 1
|

|
"Bliznę" - szóstą płytę Renaty Przemyk - można by podsumować krótko: teksty Saranieckiej są przyzwoite, a głos Przemyk rewelacyjny - i co tu więcej pisać?
Renata po raz kolejny udowodniła, że zasługuje na miano jednej z najciekawszych polskich artystek. Nie podąża za modą i pozostaje sobą. Pokazuje, że stać ją na niezależność muzyczną.
"Blizna" ma - według niej - przygotować słuchacza do walki o własną przestrzeń.
- Każdy z nas doświadczył czegoś przykrego i każdy z nas znajdzie w sobie jakieś blizny, ale z tego ma wypływać pozytywna energia.
Muzyka na "Bliźnie" to doskonałe połączenie ostrego rocka i piosenki poetyckiej. A to wszystko okraszone saksofonem i ulubionym instrumentem Renaty - akordeonem. Kawałki są żywe i wyraziste.
Anna Saraniecka - z którą Renata współpracuje już 12 lat - jest autorką wszystkich tekstów na "Bliźnie".
Do "Własnego pokoju" powstał już teledysk. Kolejne typy na single to wpadający w ucho "Tramwaj zwany podążaniem", "Moneta" z rewelacyjnym tekstem czy tytułowa "Blizna". Wielbicieli Przemyk "Blizna" z pewnością nie rozczaruje.
|
Renata Przemyk nagrała sześć płyt:
* YA HOZNA
* MAŁO ZDOLNA SZANSONISTKA
* TYLKO KOBIETA
* ANDERGRANT
* HORMON
* BLIZNA
|
|
|
Tekst piosenki
"Moneta" z płyty "Blizna"
Czekam tam gdzie upadłam
Ulica schody chodnik parking albo stadion
Przecież nie muszę leżeć
Wystarczy żeby zechciał we mnie ktoś uwierzyć
Jestem wciąż trochę warta
Choć mnie wydarła z czyichś spodni losu karta
Może nominał skromny
Ale mój duch tuż pod awersem tkwi ogromny
Chodzisz sobą zmęczony
I mógłbyś umrzeć choćby dziś lecz za miliony
One wciąż tkwią w mennicy
A ja tymczasem choć dziewica na ulicy
Kopiesz po trotuarze
Zaledwie małą cząstkę o fortunie marzeń
Nie chcesz mieć mnie przy sobie
Więc skromnym kołem dalej staczam się
Pochyl się
Z ziemi podnieś właśnie mnie
Czasem warto dla dwóch groszy
Zrobić jakiś ludzki gest
Leżę czyżby daremnie?
Zaczynam myśleć że świat mógłby żyć beze mnie
Lepiej trwać monotonnie
Czy może wierzyć w szczęście późne lecz dozgonne?
Stopa niezbyt wysoka
Lecz nie tak niska żeby mogła mnie pokochać
Zbliża się nieuchronnie
Czy zechce podnieść czy też może przejdzie po mnie?
Nowe już mam schronienie
Lecz liczę się z tym że na drobne mnie rozmieni
Przecież za szczęście proste
Zapłacić słono przyszło wielu moim siostrom
Ty chociaż mnie nie chciałeś
Żałujesz teraz bo już wiesz jak wiele miałeś
Dobra moneta zawsze
Jest lepsza gdy ją inny ma
|
|
|
 |
| |
|
|
| |
  |
|
|
|