
Charakterystyczny głos zapewnia jej miejsce wśród najlepszych wokalistek naszych czasów. Jest szczęśliwą mamą trójki dzieci. Cieszy się życiem. Wszystko to ma odbicie w albumie "The Id", który jest doskonałą mieszanką r&b i popu.
Płytę promują utwory "Sweet Baby" i "Sexual Revolution" - reszta kawałków w niczym im nie ustępuje. "The Id" to niezwykle równy album. Macy swoim chropowatym głosem oprowadza nas po soulowo-bluesowo-gospelowo-funkowym świecie. Wokalnego wsparcia udzielają jej gwiazdy, o których pomocy, jeszcze dwa lata temu, nie mogłaby nawet marzyć - m.in. Erykah Badu, Angie Stone i Mos Def.
"The Id" tryska optymizem i radością. Aż trudno uwierzyć, że Macy odważyła się zaśpiewać dopiero w wieku 20 lat. Wcześniej - jak mówi - bała się nawet odzywać w towarzystwie. - "Wtedy nie śpiewałam nawet pod prysznicem! Przez siedem lat uczyłam się grać na pianinie, umiem też grać na gitarze, perkusji i flecie. Odkąd pamiętam, próbowałam swoich sił komponując różne melodie i w końcu zaczęłam sobie je nucić na głos. Ktoś to usłyszał, zaprosił mnie, żebym grała w jego zespole i... resztę już znacie".
|