|
Policjantka Marylka Baka w serialu "Złotopolscy", Jadzia w "Karierze Nikosia Dyzmy" i już niedługo Beata w komedii "Rób swoje, ryzyko jest twoje". Anna Przybylska, choć ma dopiero 22 lata, jest już jedną z najpopularniejszych polskich aktorek.
NATURA AKTORKI
Do filmu trafiła mając 17 lat. Przyjechała do Warszawy na casting do filmu "Ciemna strona Wenus". - Byłam wtedy niesforną panienką. Takie pisklę, z którego nie wiadomo co się wykluje. (...) Trochę mi odbiło. To nie tak - tamto inaczej. Za ciepło, za zimno. Głodna jestem. Chcę do domu. Tym pociągiem nie pojadę. Chcę samolotem. Zachowywałam się jak gówniara.
Do "Ciemnej strony Wenus" - jak mówi - dostała się bez znajomości. - To zawsze będzie mój największy, sentymentalny sukces.
Zagrała także w serialu "Lot 001", "Sezonie na leszcza" w reżyserii Bogusława Lindy. Największą popularność przyniosła jej jednak rola Marylki w "Złotopolskich".
Mówi, że od zawsze miała naturę aktorki. - Umiem być otwarta i skryta. Grać i być szczera aż do bólu. Same skrajności. (...) Aktorstwo pozwala mi na luźniejsze stosunki z ludźmi, luźniejszy sposób bycia, ubierania się.
ROZEBRAŁA SIĘ...
... już w swoim pierwszym filmie - "Ciemna strona Wenus". Potem była m.in. sesja do "Playboya". Twierdzi jednak, że nie lubi swojego ciała. - Jestem bardzo zakompleksiona. Nie lubię na siebie patrzeć, gdy jestem naga. A największy mam kompleks, kiedy porządnie się najem. Wtedy wydaje mi się, że tyję w oczach.
O scenach erotycznych w filmach mówi: - Wydaje mi się, że jestem rozsądną dziewczyną. Nie dam się tak po prostu rozebrać. Gdy czytam scenariusz, to widzę, czy sceny erotyczne czemuś służą, czy mają tylko być atrakcyjnym przerywnikiem.
DZIECIŃSTWO W UBOJNI
Urodziła się w Gdyni. Mieszka tam z mamą Krytyną i starszą siostrą Agnieszką. - Niestety, nie mam już tatusia. Umarł mi, kiedy miałam 16 lat. Był oficerem marynarki i niesamowicie charakternym mężczyzną, strasznie niezależnym, twardym, honorowym. (...) Tata przychodzi do mnie we śnie.
Dzieciństwo kojarzy się jej z miejscowością Kościan. - Mieszkała tam rodzina taty, jeździłam tam na wakcje. Babcia była bardzo wierząca. Zamiast bajek na dobranoc, słuchałam biblijnych historii. Taplałam się w blaszanej misce na podwórzu, jadłam chleb posypany cukrem i budziłam się z kurami. Kuzyni taty mieli własną ubojnię. Przyglądałam się, jak ćwiartują mięso, i gapiłam się na półtusze świń w ogromnej zamrażalni.
Idolem był dla niej wtedy Michael Jackson. Gdy zainteresowała się chłopcami, przerzuciła się na Jeana Claude Van Damma. Uczucie nie trwało jednak długo. - Przeszło mi, gdy dowiedziałam się, że ma metr siedemdziesiąt.
SZKOŁA
Pierwszą dwóję dostała we wczesnych latach podstawówki. - Zbyt często nie przyznawałam się do dwój, po co miałam stresować rodziców.
Obecnie stara się połączyć naukę z pracą aktorki. Studiuje pedagogikę na Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni.
MĘŻCZYŹNI JEJ ŻYCIA
Półtora roku temu wyszła za mąż za Dominika Zygrę - biznesmena z Trójmiasta. Obecnie jest w trakcie rozwodu. - Byliśmy tacy młodzi i tylko przez pół roku ze sobą przed ślubem. Wydawało nam się, że zawrócimy Wisłę kijem, a tak się nie da. Życzę mu jak najlepiej.
Jak głoszą plotki, jej nowa miłość to piłkarz Amiki Wronki.
JEJ PIERWSZY RAZ
Miał miejsce w liceum. On miał na imię Daniel. - Urzekł mnie swoim tańcem. Przedtem był punkiem, ale potem przerzucił się na inną filozofię. Nie palił. (...) Dzielnie trzymałam się przez rok, zanim doszło do uszczknięcia. A kiedy już doszło, to cudo, fajnie było...
Jej pierwszy pocałunek miał miejsce w szóstej klasie podstawówki.
- Zrobiliśmy to bez języczka. Szczerze powiem, nie bardzo mi się podobało.
- Tabletki antykoncepcyjne zaczęłam brać dopiero koło osiemnastego roku życia. Postanowiłam ich używać bez niczyjej namowy, poszłam po prostu do lekarza, on przepisał co trzeba, i już.
PIENIĄDZE....
... wydaje na taksówki i kosmetyki. - Naprawdę nie potrafię sobie odmówić kolejnego tuszu do rzęs. (...) W korporacjach taksówkowych już mnie świetnie znają. Wiem, że to nierozsądne, ale kiedy mam gdzieś pojechać - biorę taxi i już. A ciągle gdzieś muszę pojechać.
LUBIĘ JEŚĆ!
- Jem z koleżankami posiłki i widzę jak one dziubią. Serce mi się ściska. Nie stosuję żadnych diet.
Ania stara się kłaść wcześnie spać, uprawia sport. Nie potrafi sobie odmówić kawy i papierosów. - Jeśli alkohol, to tylko wino i to lekkie - od czerwonego boli mnie głowa.
MAM ODJAZD NA DZIECI....
... Strasznie chciałabym je mieć. Dotąd nie chciałam, ale teraz mam odpał na dzieci. Kiedyś tak było u mnie z psami, a dzieciaków nienawidziłam. (...) To dobry moment - urodzę, odchowam. Urośnie, a ja nadal będę młoda.
Wypowiedzi Anny Przybylskiej cytujemy za "Vivą!", "Na Żywo" i "Twoim Stylem".
|