Strona główna serwisu  
Czwartek 09-09-2010

Aldony, Jakuba

Arkadius

skandalista z Parczewa


W Londynie, tydzień po ataku na Nowy Jork, świat oniemiał na widok nowej kolekcji polskiego projektanta mody - Arkadiusa. Na wybiegu pojawiła się Matka Boska i wiele symboli liturgicznych. Modelki paradowały w t-shirtach z twarzą Arkadiusa w koronie cierniowej. Niektórzy oniemieli z zachwytu. Inni krzyczeli: "To skandal i szyderstwo".

Arkadiusz Weremczuk - w świecie mody znany jako ARKADIUS - jest najbardziej znanym polskim projektantem. Za granicą mówią o nim "następca Galliano". Jego kolekcje można kupić niemal na całym świecie. Piszą o nim we wszystkich liczących się tytułach, od "Vogue'a" po "Herald Tribune".


Urodził się 32 lata temu w miasteczku Parczew pod Lublinem. Miał zostać nauczycielem. Studiował pedagogikę na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Po czterech latach rzucił szkołę i postanowił zrealizować swój sen o karierze projektanta mody. - Chciałem studiować modę, ale w Polsce w ogóle taki kierunek nie istniał. Co prawda w Łodzi był wydział zwany katedrą projektowania ubioru, ale na roku było tylko dziesięć miejsc. Żeby się tam dostać, potrzebni byli wpływowi rodzice. 

Jako student często wyjeżdżał za grancię. Wtedy zrozumiał, że nie chce mieszkać w Polsce. - Żeby zarobić na roczny kurs języka angielskiego, zmywałem naczynia w hotelu we Włoszech. Po roku nauki w Londynie dostałem się na kurs przygotowawczy "foundation course" w Saint Martins, najlepszym collegu mody na świecie. Na każde miejsce czekało 25 osób. Zdałem za pierwszym razem.

Podczas egzaminu Weremczuk udawał, że 6.000 funtów czesnego rocznie to żaden problem. I wtedy pojawił się tajemniczy sponsor. Arkadius nie chce zdradzić jego nazwiska. - Ta osoba woli pozostać anonimowa. Powiem tylko, że przedstawiła mnie wszytskim, którzy liczą się w świecie mody, również bogatym kobietom, które zostały moimi pierwszymi klientkami. 

W 1997 roku stworzył własną metkę "Arkadius London". Jego dyplomowe kreacje trafiły na wystawę słynnego butiku przy Molton St. Wcześniej taki zaszczyt spotkał zaledwie dwóch projektantów - Johna Galliano i Husseina Chalayana. 

Jego autorytetami są m.in. John Galliano, Alexander McQueen, Viktor&Rolf, Karl Lagerfeld, Yves Saint Laurent. 
Gdy zabiera się do projektowania, niczego nie planuje. - Niesamowite pomysły przychodzą mi do głowy, gdy się relaksuję, na przykład idąc do opery, teatru zaczynam zapisywać moje myśli. Inspiruje mnie dosłownie wszystko. Staram się wyłapywać interesujące zdarzenia, sytuacje, które nas otaczają na co dzień. Mogą to być szokujące zdjęcia w gazecie lub kwiaty o szczególnej urodzie. 
Jego ulubione tkaniny to skóra, jedwab i wełna. Kolory - czerwony, biały i zielony.

W ciuchy swojego pomysłu najchętniej ubiera Małgosię Belę. - To moja ulubiona modelka. Jest piękna i przede wszystkim profesjonalna, a to w tym zawodzie jest dla mnie najważniejsze. 
Na ostatnim pokazie w Londynie kreacje Arkadiusa prezentowały m.in. Magda Mielcarz, Kasia Pysiak, Ola Chaberek i Karolina Malinowska. 

Arkadius jest zdania, że każdy - za wszelką cenę - powinien robić w życiu to co lubi. - 90 procent ludzi chciałoby coś zrobić ze swoim życiem, ale nie mają odwagi. Ja gdybym nie mógł być tym, kim jestem, nie mógłbym spać spokojnie. Buntuję się przeciwko stereotypom, które większość ludzi uważa za coś normalnego, akceptuje je i uważa, że tak powinno być. Ja ich nie uznaję. Moje zachowanie jest wyzwoleniem mojej osobowości, duszy. Uzewnętrznieniem tego, co płynie z serca, a nie jest napisane w przepisach. Nikt nie powinien decydować o tym, jakim mam być człowiekiem. Sam decyduję, kim mam być. 

W Polsce o Arkadiusie zrobiło się głośno pod koniec 2000 roku, po pokazie w Warszawie. Na wybiegu pojawiły się wtedy m.in. Kayah, Maciej Myszkowski, Joanna Horodyńska.
Stroje inspirowane były polskim folklorem. Cała kolekcja nosiła nazwę "Paulina" i dedykowana była babci Weremczuka. - Mój romans z polskim folklorem nastąpił dopiero po mojej wizycie w Polsce, po pięciu latach nieobecności. Podczas tamtej wizyty przeżyłem szok, bardzo negatywny. Zauważyłem, że wielu ludzi stara się odcinać od tego, co polskie, od kunsztu, folkloru, kuchni polskiej. Polacy nie powinni ślepo patrzeć na Zachód, tylko wyłapywać to, co mają pięknego u siebie. 

Choreografię do warszawskiego pokazu przygotował sam. Zawsze tak robi.
Tłumaczy dziewczynom, jak mają chodzić, kiedy się obrócić. - Jestem perfekcjonistą i zawsze mam wizję, jak mój pokaz ma wyglądać. 

Jego słabością są buty. Ma ich ponad 100 par. Zapytany, czy spełnił już swoje wszystkie marzenia, odpowiada: - Na pewno nie. W przyszłości chciałbym projektować ubrania dla Madonny. Ona jest symbolem, ideałem i uzewnętrznieniem naszych czasów. Kobietą bardzo silną. Przyszła znikąd i osiągnęła wszystko. Nie jest do tego zepsuta. Ma dzieci, faceta. Podziwiam ją za to.

Arkadius wierzy w swój talent. - Moje życie jest jak historia z bajki. To nie może być tylko szczęście.




 

 
 
     





 O nas          Prawa Autorskie         Reklama w Vipnews.pl         Powiadom nas o wydarzeniu       Oferta promocji dla firm

(c) 2000-2003 by Vipnews.pl Sp. z o.o.