Krzysztof Krawczyk
|
Krzysztof Krawczyk:
rezydencja w samym środku Polski
|
 |
|
Ewa i Krzysztof zabrali się za
gigantyczną przebudowę wiejskiego siedliska. |
|
|
Na początku domostwo Krawczyków było przeciętnym wiejskim siedliskiem: wśród pól, nieopodal lasu stała niewielka chałupka ze studnią na podwórku. Ewa i Krzysztof zabrali się za gruntowny remont, a raczej - gigantyczną przebudowę. Było warto. Powstał śliczny piętrowy domek z kamiennym parterem, drewnianym piętrem z dużą południową loggią. Przed domem rozpościera się ogród pełen skalniaków, pnączy i krzewów. Każdy jego skrawek zaprojektowany został komputerowo: specjalny program ustalił, gdzie powinna się znaleźć fontanna, gdzie skalniaki i jak rozmieścić sadzonki, tak by przez cały rok było w ogrodzie kolorowo. |
|
Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych w 1994 r. Krzysztof Krawczyk postanowił osiedlić się z żoną Ewą niedaleko Łodzi, gdzie mieszka matka i syn artysty. Nie chcąc zamieszkać w centrum metropolii, państwo Krawczykowie rozglądali się za miejscem na peryferiach. Mieli szczęście: jeden ze znajomych słyszał o działce nieopodal Zgierza.
Postanowili kupić wiejski domek z kawałkiem placu tylko dlatego, że właściciel, który okazał się fanem artysty, oferował wyjątkowo korzystne warunki. Część gotówki piosenkarz zapłacił od razu, a resztę w ratach. Najważniejsze, że obyło się bez zaciągania kredytu w banku.
Okolica od razu przypadła im do gustu: cisza, spokój, a zarazem - sam środek Polski; do Łodzi tylko kawałek drogi, a do innych większych miast - nie więcej niż 200 kilometrów. To wielka wygoda dla piosenkarza, który wciąż podróżuje po kraju z koncertami.
 |
|
Na tarasie podejmowani są goście, których gospodarze częstują zsiadłym mlekiem i pieczonymi ziemniakami. |
|
Na początku domostwo Krawczyków było przeciętnym wiejskim siedliskiem: wśród pól, nieopodal lasu stała niewielka chałupka ze studnią na podwórku. Ewa i Krzysztof zabrali się za gruntowny remont, a raczej - gigantyczną przebudowę. Było warto. Powstał śliczny piętrowy domek z kamiennym parterem, drewnianym piętrem z dużą południową loggią. Przed domem rozpościera się ogród pełen skalniaków, pnączy i krzewów. Każdy jego skrawek zaprojektowany został komputerowo: specjalny program ustalił, gdzie powinna się znaleźć fontanna, gdzie skalniaki i jak rozmieścić sadzonki, tak by przez cały rok było w ogrodzie kolorowo.
 |
|
Jest też basen: ulubione miejsce letnich kąpieli całej rodziny |
|
Jest też basen; ulubione miejsce letnich kąpieli całej rodziny. Piosenkarz korzysta z niego prawie codziennie, co pozwoliło mu odzyskać sprawność i formę po skomplikowanym wypadku, w którym przed kilkoma laty uszkodził staw biodrowy.
Z ogrodu można dostać się do domu przez taras. Podczas letnich upałów
tu właśnie podejmowani są goście, których gospodarze częstują
 |
|
Zimą biesiady przenoszą się do stołowej części salonu |
|
zsiadłym mlekiem i pieczonymi ziemniakami. Zimą biesiady przenoszą się do stołowej części salonu, przyjaciele domu zaś zapraszani są do... kuchni, ale - dzięki zmyślnemu ustawieniu ścianek - nie muszą siedzieć w sąsiedztwie garnków. W jednej części jest bar, przy którym Krzysztof Krawczyk chętnie częstuje znajomych piwem z beczki lub drinkami.
 |
|
Ściany zdobią Złote Płyty piosenkarza. |
|
Z kuchni wąski korytarz wiedzie do wypoczynkowej części salonu, z wygodnymi kanapami, wielkim telewizorem i sprzętem Hi-Fi. Stąd wchodzi się do jadalni, z której gospodarze korzystają przy wielkich okazjach. Ściany zdobią Złote Płyty piosenkarza. Być może już niebawem ich kolekcja się powiększy, Krzysztof Krawczyk bowiem intensywnie pracuje nad kolejną płytą, na której zaśpiewa z Goranem Bregoviciem.
|
|
|
 |
| |
Imbir (Zingiber officinalis) Smaczniejszy jest świeży korzeń, który da się przechować przez dwa do trzech miesięcy w suchym miejscu. Dostępny także w proszku albo w syropie. Jego charakterystyczny, nieco ostry smak podnosi walory smakowe słodyczy, deserów i niezliczonych potraw rodem z kuchni egzotycznej. Nigdy go nie brak w kuchni japońskiej - to jedyny sposób, żeby przełknąć sushi. Kucharze madame du Barry przygotowywali miksturę z białek i imbiru, która doprowadzała kochanków tej kurtyzany, w tym samego Ludwika XV, do stanu orgiastycznej rozpusty. |
|
| |
  |
|
|
|